Sarajewo
Po 8 godzinnej podróży z Budapesztu, odwiedziliśmy pierwszy punkt naszej bośniackiej przygody: Sarajewo. Miasto wyjątkowe, gdzie blisko siebie, dziś bez szczególnej waśni trwa kultura Islamu, Prawosławia i w niewielkim już stopniu Żydowska. Miejsce, gdzie gwar i tłok ciasnych, brukowanych uliczek, liczne stragany i zapach palonej kawy zachęcają przechodniów. W naszej pamięci zostanie szczególnie wyjątkowy smak słodkiej bałakaławy oraz uderzający widok licznych zniszczeń z czasów niedawnej wojny, które na zawsze już zostaną w naszej pamięci...
Zapraszam do obejrzenia naszych kardów z tej wyjątkowej podróży...

Zapraszam do obejrzenia naszych kardów z tej wyjątkowej podróży...
Regionalne bośniackie danie Ćevapčići (mielone mięsne paluchy z grilla), zawijane w placku pszennym.
Gwarne i tłoczne uliczki Sarajewa...
Ferhadija džamija - zespół meczetu Cesarskiego.
Ślad katolicyzmu: Katedra serca Jezusowego.
Ślady kul. Wszędzie widoczne są bolesne ślady minionej wojny...
Meczet Gazi Husrev-bega, należy do najlepszych architektonicznie obiektów muzułmańskiej architektury sakralnej na Bałkanach.
Studnia-fontanna na dziedzińcu meczetu Gazi Husrev-Bega.
Najsłodszy deser-bośniacka Baklava (deser rozpowszechniony w kuchni tureckiej, perskiej, ormiańskiej, greckiej, bułgarskiej i innych bałkańskich.
Klasyczną bakławę przygotowuje się z ciasta listkowego – zwanego niekiedy korą (bałkańska nazwa) lub ciastem filo (grecka nazwa) – przełożonego warstwami pokrojonych orzechów (włoskich lub migdałów) z cukrem lub miodem.
Kawa po bośniacku: tygielek, szklaneczka z wodą i lokalny słodzik (rahat) na zakąskę.
Centrum starego miasta: plac ze studnią miejską (Sebilj), która zajmuje centralne miejsce na wiekszości pocztówek z Sarajewa.
Wojna zniszczyła to piękne miasto. Z wielkim trudem trwa przywracanie jego dawnej świetności. Biedniejsza część miasta nadal pozostaje w ruinie.
Slady kul....
W zniszczonych podczas wojny budynkach, nadal mieszkają ludzie. Część z nich próbuje odnowić choć nieznacznie swoje domy, maskując ślady po kulach.
Klasyczną bakławę przygotowuje się z ciasta listkowego – zwanego niekiedy korą (bałkańska nazwa) lub ciastem filo (grecka nazwa) – przełożonego warstwami pokrojonych orzechów (włoskich lub migdałów) z cukrem lub miodem.
Kawa po bośniacku: tygielek, szklaneczka z wodą i lokalny słodzik (rahat) na zakąskę.
Centrum starego miasta: plac ze studnią miejską (Sebilj), która zajmuje centralne miejsce na wiekszości pocztówek z Sarajewa.
Wojna zniszczyła to piękne miasto. Z wielkim trudem trwa przywracanie jego dawnej świetności. Biedniejsza część miasta nadal pozostaje w ruinie.
Slady kul....
W zniszczonych podczas wojny budynkach, nadal mieszkają ludzie. Część z nich próbuje odnowić choć nieznacznie swoje domy, maskując ślady po kulach.



Pieknie <3
OdpowiedzUsuńCiąg dalszy poproszę Kasieńko:)
OdpowiedzUsuńBardzo ładnie piszesz i piękne zdjęcia. Wspaniałego wypoczynku życzę.
cudowna podróż .... a kawki po bośniacku chętnie bym spróbowała :)
OdpowiedzUsuń